czwartek, 23 czerwca 2016

SZAMARPA - JUŻ MINĘŁY DWA LATA

Niepostrzeżenie minęły już dwa lata odkąd nie ma Go z nami......Wydawało mi się że to minął dopiero rok....Ale czujność Ewy sprowadziła mnie na ziemię....Dzięki ogromne Ewunia <3
Nie wiem czy wiecie, ale mieli bardzo szczególny i silny związek z Hannah. Lama Ole powiedział kiedyś, że byli parą w którymś życiu.... To Szamarpa zaczął nazywać Hannah Lady Hannah Nydahl, co mi się bardzo podoba i sama używam często tego "Lady" szczególnie gdy jest to jakaś oficjalna wypowiedź.
Był rok 1997, czerwiec. Postanowiliśmy pojechać rock'and'rolową ekipą na inicjacje Amitaby z Szamarpą do Budpesztu. Wtedy w Budapeszcie było chyba z 5 ośrodków, absolutnie nie z powodu jakiś podziałów bo takowych nie było, ale żeby wszyscy mieli blisko na medytacje. Jeden ośrodek był jednak główny i tam trafiliśmy.
Ponieważ byliśmy jedyną ekipą z Polski dostaliśmy limitowane zaproszenie na uroczyste śniadanie z Szamarpą następnego dnia, w wynajętej, bardzo pięknej restauracji. Jeśli ktoś był w Budapeszcie to wie: jedna strona miasta płaska, a druga dość górzysta. I ta restauracja była właśnie usytuowana na stoku góry, na skarpie, miała formę tarasu, schodzącego potem dalej do rzeki przedzielającej Budapeszt. I to dawało przepiękny widok na szeroką panoramę drugiego brzegu, z jego licznymi zabytkowymi wielkimi domami, wspaniałą architekturą, no po prostu widok - bajka.
Stoliki były na świeżym powietrzu, w takim pięknym ogrodzie.niesamowite i bardzo piękne miejsce wybrali na tą uroczystość nasi węgierscy przyjaciele.
I przyszliśmy na to śniadanie. Szamarpa miał stolik z Hannah i widać było, że świetnie się ze sobą czują i raczej nie tęsknią za kontaktem z nadchodzącymi zaproszonymi Sangowiczami...... Szamarpa był dobrze znany z tego, że nie lubił tłumów, zawsze ich unikał i tu również było wyraźnie widać, jak odwrócony plecami do nas wszystkich po prostu cieszy się tym przepięknym widokiem, jednocześnie rozmawiając, śmiejąc się i żartując, świetnie bawiąc się po prostu w towarzystwie Hannah i tego cudownego widoku. A mimo to przestrzeń dookoła była całkowicie kompletna.... Dodam, że był czerwiec, wszystko skąpane w słońcu, widok przepiękny. A wielu z Was zapewne wie, że Szamarpa miał wielką artystyczną wrażliwość i naprawdę bardzo takie piękne widoki go cieszyły. 
Czasem ktoś podchodził do stolika się przywitać, ale wyraźnie czuć było, że to nie jest konieczne, że pole mocy Szmara Rinpocze obejmuje każdy atom tarasu na którym siedziała Sanga. 
Rinpocze bardzo wyraźnie czuł się najlepiej w towarzystwie tego niesamowitego widoku i Lady Hannah.
Ale mimo, że nieskory do jakiegoś kontaktu z nami, wszyscy czuliśmy się jak w Czystej Krainie po prostu mając szczęście być w tym niezwykle silnym i po brzegi wypełnionym blesingiem polu mocy..... Więc dokładnie robiliśmy to samo... milczeliśmy sobie, napawając się widokiem przecudnym, od czasu do czasu zerkając w stronę Lady Hannah i Szamarpy. I był w tym wszystkim trudny do opisania bless, magia niezapomnianej chwili,  jednocześnie taka całkowicie inna energia niż ta, którą emanuje Lama Ole....
Szamar Rinpocze, Wielki Lama, bliska rodzina 16 Karmapy, brat wspaniałego Lamy Dżigmeli Rinpocze. Niezapomniany poranek życia....


Dream Team

2 komentarze:

  1. Szamar Rinpocze zmarł w czerwcu 2014 roku

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wow masz racje to już dwa lata.... ten czas tak pędzi.... dzieki Kochana za czujnośc, zaraz to naprawię....

      Usuń