sobota, 19 grudnia 2015

PEGGY GUGGENHEIM CZ.4

Przed śmiercią Peggy Guggenheim zabezpieczyła swoją kolekcję przed rozproszeniem, zapisując ją Fundacji, założonej przez jej wuja, Solomona R. Guggenheima, fundatora Muzeum Guggenheima w Nowym Jorku. Amerykańscy krewni Peggy odrestaurowali obrazy, a pałac w Wenecji jest dziś filią muzeum nowojorskiego.
Wejście do Palazzo dei Leoni

"Z licznych gości, Palazzo dei Leoni ładnie wspomina amerykański pisarz Truman Capote, w nieukończonej książce "Spełnione życzenia": 

Mogło się tak złożyć, że ożeniłbym się z Guggenheim, chociaż była starsza ode mnie o jakieś 30 lat, może więcej. Gdyby się tak stało, to dlatego, że wprawiała mnie w dobry nastrój pomimo jej zwyczaju grzechotania sztucznymi zębami. Miło było spędzać weneckie zimowe wieczory w niewielkim białym Palazzo dei Leoni, gdzie mieszkała z 11 psami i szkockim kamerdynerem pederastą. Miło było pić należące do tej damy czerwone wino i słuchać, jak wspomina swoje małżeństwa i romanse - zdumiało mnie, gdy usłyszałem usytuowane wewnątrz żigolopodobnej grupy imię i nazwisko: Samuel Beckett. Trudno wymyślić dziwniejszą parę: bogata, obyta w świecie Żydówka oraz mnisi autor »Czekając na Godota «”. "

THE END......

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz