piątek, 4 grudnia 2015

LUDWIG WITTGENSTEIN CZ.3 CZYLI PIENIĄDZE SZCZĘŚCIA NIE DAJĄ

LUDWIG WITTGENSTEIN urodził się w PAŁACU WITTGENSTEIN w Wiedniu. Miał 3 siostry i 4 braci. Spośród braci 3 popełniło samobójstwo. Wittgenstein też zaliczył takie próby. 4 brat - Paul - stracił na wojnie prawą rękę, co było o tyle dramatyczne, że był bardzo uzdolnionym muzykiem. Ale od tego czasu zaczął grać na pianinie jedną ręką. Najwięksi kompozytorzy XX wieku pisali specjalnie dla niego utwory na jedną rękę.

Najbardziej utalentowany muzycznie był jednak Hans, który już jako kilkuletnie dziecko, gdy słyszał fałszywe dźwięki stroicieli wielu fortepianów które mieli w pałacu krzyczał: źle, źle. Miał z całą pewnością słuch absolutny, ale ojciec nie pozwalał mu grać. Popełnił samobójstwo w nie do końca wyjaśnionych okolicznościach. Pozostali dwaj bracia: Rudi, popełnił samobójstwo w barze zażywając truciznę, a Kurt się zastrzelił.

A poniżej wnętrza Pałacu Wittgensteinów, z niezliczoną ilością fortepianów na których koncertowali między innymi Mahler i Brahms.






Czy to normalne, że ludzie urodzeni w takiej rodzinie popełniają samobójstwa? Kiedy są zdrowi, a cały świat i wszystkie możliwości stoją przed nimi otworem.... Zdecydowanie żeby być szczęśliwym, oprócz pieniędzy trzeba mieć jeszcze mądrość, współczucie, zdolność obserwacji otaczającej rzeczywistości. Wtedy widzimy że śmierć i tak z pewnością przyjdzie w swoim czasie. Może nawet szybciej, niż się niektórym wydaje. Jak powiedział wielki buddyjski mistrz sprzed 1000 lat: "TA STRASZNA RZECZ ZWANA TRUPEM JEST W NAS OBECNA JUŻ DZIŚ" I tym optymistycznym akcentem.... :) :) :) :)
źródło Wikipedia

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz