wtorek, 1 grudnia 2015

LUDWIG WITTGENSTEIN cz.1


LUDWIG WITTGENSTEIN cz.1

Ten przystojniak to on. Ale ku rozczarowaniu dziewczyn był gejem. Ukrywał ten fakt co powodowało wiadome frustracje. Nie miał anielskiego charakteru, jako nauczyciel w szkole bił dzieci, był przeciwny dawaniu praw kobietom oraz był zwolennikiem kar cielesnych. Jednocześnie jest uznawany za jednego z najważniejszych filozofów XX wieku.
Napisał tylko jedną książkę. Ale daleko mu do Spinozy na którego stylu się wzorował.

Do Wittgensteina, a właściwie do jego rodziny będziemy wracać, bo to jeden z ciekawszych rodów początków XX wieku. Dlaczego? Tą tajemnicę wyjaśnię w kolejnych odcinkach.

Refleksja profesora D. jest taka, i ja się pod nią podpisuję, :"Fizycy, matematycy, biolodzy, chemicy piszą dla fizyków, matematyków, biologów, chemików. Humaniści muszą pisać dla wszystkich."

Dlaczego tak wielu humanistów pisze w sposób niezrozumiały dla normalnego, wykształconego człowieka? Odpowiedź nasuwa się sama..... Gdy człowiek nie ma za wiele do powiedzenia, nie ma własnych doświadczeń, przemyśleń, boi się świata, do tego ma wielkie ego a przeciętna inteligencja jest jego jedyną zaletą to tworzy właśnie takie prace, których pełne są archiwa uniwersytetów. 

Humanistyka zachodnia XXI wieku wymaga gruntownego przewartościowania. Dobrze że dla tak wielu ludzi buddyzm jest obecnie dostępny. Jest dla nas wszystkich szansą na zrozumienie świata, człowieka, otaczającej rzeczywistości, nawet na zrozumienie wszechświata i tego co było i tego co będzie. Nawet na zrozumienie psa, kota czy mrówki. Inaczej niewiedza zniszczyłaby naszą cywilizację, która przez poprawność polityczną, umiłowanie władzy, niewiedzę polityków stoi i tak już na krawędzi bankructwa.

Powinniśmy światu wykrzyczeć coś co przeczytałam w necie:
"Chodzi o to, by poszło w świat i dotarło tam, gdzie trzeba: tu nie ma politycznej poprawności i są niskie zasiłki. Mamy już rodzimych chamów i prostaków, nie potrzebujemy importu is.......go czy innego maczo, więc WY......AĆ" - by totorotot

A poniżej obraz Klimta, na którym sportretował siostrę Wittgensteina. Takie to mieli znajomości i przyjaciół :)






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz