poniedziałek, 30 listopada 2015

Hannah Arendt

Cytat: "W takim sensie musi okazać się możliwe zrozumienie i ustosunkowanie się do skandalicznego faktu, że zjawisko tak drobne jak kwestia żydowska i antysemityzm stało się katalizatorem najpierw dla ruchu nazistowskiego, potem dla wojny światowej, a w końcu dla stworzenia fabryk śmierci."
Hannah Arendt fragment z książki "Korzenie totalitaryzmu".

Hannah Arendt była o tyle niezwykłą kobietą, że miała fascynujący potencjał intelektualny jeszcze jako bardzo młoda osoba. Kiedy zaczęła studiować filozofię w Niemczech pod kierunkiem Martina Heideggera, nikt się jeszcze nie spodziewał jak potoczą się dzieje XX wieku. 
Martin Heidegger zakochał się w młodej żydowskiej studentce, mimo posiadania rodziny, żony ect. Nawiązali jeden z bardziej znanych w kręgach naukowych romansów. 
Mimo to, kiedy Hitler doszedł do władzy, Heidegger był, nie jedynym oczywiście, ale za to najbardziej znanym na świecie filozofem, który przyjął pogląd nazistowski. Mało tego, aktywnie wspierał NSDAP i donosił na kolegów z uniwersytetu, którzy z tego powodu tracili prace, a niektórzy musieli uciekać z Niemiec, żeby ochronić własne życie. Heidegger  do końca wojny popierał Hitlera, płacił składki na rzecz nazistowskiej partii i donosił na kolegów. Po wojnie nigdy nie przeprosił za swoje zachowanie, nigdy go nie żałował, co wielokrotnie podkreślał. Jako jedyny niemiecki naukowiec dostał przeto dożywotni zakaz wykładania na uczelni, co uważał za niesprawiedliwe (sic!)

Hannah Arendt była już wtedy dawno w USA, w odpowiednim czasie uciekła z Niemiec na długo przed wojną. W latach 50-tych wznowiła korespondencję z Heideggerem..... Nie mi oceniać jej wybór....

I na koniec:
"Matthieu Ricard, buddyjski nauczyciel a jednocześnie przedstawiciel zachodniej nauki i kultury, wychodzi właśnie z takiego założenia, pisząc:Można być doskonałym pianistą, matematykiem, ogrodnikiem albo naukowcem, a jednocześnie mieć porywczy i zawistny charakter, ale tylko na Zachodzie można być uważanym za wielkiego moralistę, mając nadmiernie rozrośnięte ego.(…) Buddyzm uznaje za niepojęte, by wielki myśliciel albo filozof, który sam ulega negatywnym emocjom, był w stanie zaproponować światu wiarygodny system etyczny. System ten wymaga zgodności pomiędzy poglądami i wypowiedziami człowieka, a jego zachowaniem.”  
Ricard uznaje, że kryzys wartości jest przede wszystkim kryzysem zachodniej etyki, i w tym dopatruje się przyczyn psychicznego niedosytu, a być może nawet poczucia klęski w umysłach wielu przedstawicieli naszej cywilizacji. " cytat z mojej książki "Etyka buddyzmu"










Brak komentarzy:

Prześlij komentarz